Definiują mnie rzeczy, które kocham: książki, kino, teatr, muzyka baroku, koty, jesień, góry, poezja. Psychologia i filozofia. Feminizm. To jest mój świat, gdziekolwiek jestem.

statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Grunt to pewność siebie

Moja lektorka, sądząc z tego co o sobie mówi, umie wszystko. Jest najlepsza, najbardziej operatywna, najmądrzejsza i nie ma takiej rzeczy, której by do tej pory nie przeżyła. Starczyłoby na kilka życiorysów. Co powie, to wszystkim szczęki opadają, bo to prawie historia nie z tej ziemi, a w każdym razie bardzo weird. Do tego opowiada o tym takim lekkim naturalnym tonem, jakby chodziło o ugotowanie obiadu albo pozmywanie. A ona na przykład tłumaczy 50 stron technicznego tekstu w dwa dni! Wow! Albo wspomina, niby od niechcenia, jak to jej przyjaciele z UK dziwią się z jak wspaniałym oxfordzkim akcentem mówi. No szok! A to tylko takie tam drobne fakty w porównaniu z niektórymi z lubością nam przytaczanymi podczas zajęć (in English, of course, so she cannot be accused of neglecting her students, whatsoever!). No ale cóż, widocznie tego potrzebuje. Gorzej, jeśli klepie bzdury, że zęby bolą, tonem wszystkowiedzącego autorytetu. Bo (jednak!) są takie rzeczy, których nie wie. Oczywiście nikt wszystkiego nie wie i to jest normalne. Fajnie, jak się jest tego świadomym.

Ostatnio mieliśmy temat o hobbies. Książki, filmy, takie tam. Different genres. Kilka obrazków przedstawiających sceny ze znanych filmów, m.in. Star Wars. Ktoś mówi: "science fiction". A ona na to: "No, this is not science fiction. Believe me, I know. This is fantasy. Science fiction is something that's not made up, like 'Apollo 13' for instance." Z wrażenia zapomniałam języka w gębie. A zresztą... jaki jest sens dyskusji z przekonaniem o własnej nieomylności?

piątek, 29 lutego 2008, aniaposz

Polecane wpisy

  • Święty kot

    Był sobie dawno temu pewien klasztor, gdzie kapłani mieszkali samotnie z dala od świata, byzażywać spokoju i kontemplować Księgę. Całe dnie spędzali narozmowach

  • Pejzaże, portrety...

    W dniu wyjazdu, jak na złość, krajobraz iście bajkowy - drogi pokryteświeżo spadłym śniegiem, skrzącym się w porannym słońcu i przyjemnietrzeszczącym pod butami

  • Getting by

    Śnieg, śnieg i jeszcze więcej śniegu. Dawno już nie było takiej zimy. Mróz, jeśli jest, to całkiem reasonable , a ten biały świeży puch zdecydowanie dodaje świa

TrackBack
TrackBack URL wpisu: