Definiują mnie rzeczy, które kocham: książki, kino, teatr, muzyka baroku, koty, jesień, góry, poezja. Psychologia i filozofia. Feminizm. To jest mój świat, gdziekolwiek jestem.

statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Gość w dom
Ta wolność, o której pisałam, to nie tylko odzyskanie statusu singla. To też doświadczanie zupełnie nowych rzeczy, otwieranie się na nowe doznania. Na przykład odkrywam jak to miło gościć kogoś u siebie. Przedtem zawsze chodziliśmy z A. do jego znajomych, od lat tych samych. Teraz muszę zatroszczyć się o krąg własnych znajomych, których do tej pory nie miałam. Już samo poznawanie nowych ludzi jest fascynującym doświadczeniem (tyle różnych typów ludzkich, tak różne style rozmowy, różne reakcje na te same - podawane przeze mnie - informacje!), choć nie zawsze równie miłym, trzeba przyznać. Ale jeśli trafi się ktoś wart poznania bliżej i jeśli tego kogoś zaprosi się do siebie, by wspólnie opijać nasze smutki, to nawet przygotowania są ekscytujące i pozwalają choć na chwilę oderwać myśli i wzrok od telefonu, który uparcie nie dzwoni...

I oby nie było tak, jak w tym wierszu Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej "Trzy godziny":

Pierwsza godzina czekania to radość i strach z gorączką.
Tu kwiaty, a tu papierosy.... masz, perfum się wylał na marmur!
Lustrzane drzwi szafy skrzypią. Gdzie wstążka? Jak gorąco!
Pokój musi pachnąć i wzdychać, i być pełen, pełen lękliwego charme'u...

A druga godzina czekania to uważne, czujne słuchanie.
Ktoś przeszedł i nie zapukał. Wrócił, zapukał: służąca.
Minuty jak blady makaron leniwie toną w dywanie...
Cisza szepce, że jest za późno i że jest śpiąca...

A trzecia godzina czekania to polip o oczach starca.
Czarna kawa dawno wystygła. Nikt nie przyszedł. I to się zdarza.
Człowiek inteligentny sam sobie wystarcza,
I gwiżdże na wszystko żałośnie, jak wiatr wśród cmentarza.
sobota, 22 września 2012, aniaposz

Polecane wpisy

  • Dekada

    Tak dawno tu nie byłam, że czuję się niemal jak intruz. A przecież te wszystkie wpisy, od samego początku, to moje życie. Jak bardzo odległe w tej chwili od tu

  • ...

    Dziś czuję się jak mrówka, gdy czyjś but tratuje jej mrowisko. Czemu mi dałeś wiarę w cud, a potem odebrałeś wszystko?

  • Evolution

    Mija 5. miesiąc mojej znajomości z W. Znajomości, o której już teraz wiem, że nie jest i nigdy nie będzie związkiem, na który czekam. Nie urodziłam się wczoraj,

TrackBack
TrackBack URL wpisu: